Jednym z tatrzańskich miejsc, wyjątkowo chętnie odwiedzanych przez turystów jest Dolina Chochołowska. Swoją nazwę zawdzięcza jednej z najstarszych podhalańskich wsi-Chochołowowi. Najdłuższa z dolin, po polskiej stronie Tatr, mierzy aż 9 kilometrów i zajmuje powierzchnię ponad 35 kilometrów kwadratowych. Znajduje się w całości na terenie Witowa, w gminie Kościelisko i za pewne warta jest wielokrotnych odwiedzin. Dolina Chochołowska przeżywa prawdziwe turystyczne oblężenie wiosną, gdzie znajdują się oszałamiające fioletowe łąki. Kolor ten nadają naturalnie kwitnące krokusy.
Budowa geologiczna Doliny Chochołowskiej jest zróżnicowana. Jej rzeźba to dzieło lodowca. Natkniemy się tutaj na skały krystaliczne i osadowe. Wapienie, dolomity, łupki, a gdzieniegdzie piaskowce kształtują nieożywiony obraz doliny. W bardzo dużej części Chochołowską pokrywają bory jodłowo-świerkowe. Kiedyś rosły tutaj buki, ale na potrzeby przemysłu hutniczego, który rozwijał się w XIX-stym wieku, zostały wycięte, a w ich miejsce sadzono właśnie świerki. Podobnie jak w Dolinie Kościeliskiej, wydobywano tutaj rudy żelaza, wytapiając je na miejscu. Z czasem jednak, drogą Pod Reglami, transportowano urobek do huty w Kuźnicach.
Dolina Chochołowska rozpoznawalna jest przed wszystkim poprzez olbrzymie łąki. Rosną tutaj mieczyki, kaczeńce i wspomniane wcześniej krokusy. Krokus, zwany inaczej szafranem spiskim, ma tutaj dogodne warunki bytowe. Zawdzięcza je kulturowemu wypasowi owiec. W dawnych czasach górale pilnowali tu tysięcy sztuk. Obecnie liczby tych ssaków nie są już tak imponujące, ale ich obecność tutaj stanowi dodatkową atrakcję. Wiąże się z tym również spora ilość bacówek, w których można zaopatrzyć się w wyroby z mleka owczego.
Fauna Doliny Chochołowskiej to wiele gatunków. Na łąkach możemy spotkać żmiję zygzakowatą. Jesienią turyści usłyszą rykowisko jeleni. W wodach Potoku Chochołowskiego, którego szum towarzyszy nam wzdłuż całej doliny, pływa głowacz pręgopłetwy. Niebem władają orły przednie.
Dysponując własnym środkiem transportu od centrum Zakopanego dzieli nas niespełna 10 kilometrów. Mapa dojazdu jest mocno uproszczona. Podążając drogą wojewódzka nr 958, mijamy wlot Doliny Kościeliskiej i po 2 kilometrach skręcamy w lewo. Stąd tylko kilkaset metrów dzieli nas od miejsca gdzie możemy zaparkować. Jak dojechać w to malownicze miejsce nie posiadając samochodu? Do Doliny Chochołowskiej z Zakopanego, dojedziemy busem. Środek ten dowiezie nas naparking na Siwej Polanie, skąd wyruszymyna spotkanie z okazałą tatrzańską przyrodą.
Wejście na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego umożliwia nam zakup biletu wstępu. Jest to również teren Wspólnoty Ośmiu Wsi, przez co przepisy tutaj nie są, aż tak restrykcyjne jak w pozostałej części TPNu. Dolina Chochołowska to jedyny tatrzański szlak gdzie możliwy jest spacer z psem, oczywiście prowadzonym na smyczy. Również dla innej grupy to miejsce otwiera swoje podwoje. Tytko tutaj po tatrzańskim szlaku można poruszać się rowerem. Jeżeli nie posiada się własnego, niezbędną usługę świadczy wypożyczalnia rowerów. Co ważne rower możemy wypożyczyć na dole, a oddać na górze. Takie rozwiązanie skraca czas trasy, a chętnie korzystają z niego Ci, dla których Dolina Chochołowska jest miejscem rozpoczęcia wędrówki, a na mapie turystycznej zaznaczyli już inny punkt końcowy.
Spacer w niewątpliwie uroczych warunkach możliwy jest również z wózkiem dziecięcym. Ułatwia go nawierzchnia, początkowo wyasfaltowana. W górnym odcinku trakt pokrywają jednak większe kamienie, co może utrudniać poruszanie się z dzieckiem. Przez Dolinę Chochołowską latem kursuje również kolejka imitująca pociąg. Chętnie korzystają z niej najmłodsi. Oferuje szybszy dojazd na Polanę Huciska, niż bryczka. Cennik tej ostatniej zależny jest od pory roku, a opłata oscyluje w granicach stu złotych za kurs. Zimą dorożka zamienia się w sanie, o ile pozwalają na to warunki pogodowe.
Przejście Doliny Chochołowskiej od wejścia do schroniska zajmuje trochę ponad dwie godziny.
Historia schroniska na Polanie Chochołowskiej jest dość burzliwa. Powstało w latach 30 minionego wieku. W czasie Drugiej Wojny Światowej zostało spalone przez Niemców. Na początku lat 50 zostało odbudowane i funkcjonuje do dnia dzisiejszego. W niewielkiej odległości od niego znajduje się kapliczka, która słynie z bożonarodzeniowych mszy, zwanych pasterkami. Dolina Chochołowska ma swoje legendy iciekawostki. W 1938 roku miała miejsce próba pobicia rekordu wysokości lotu balonem. Start „Gwiazdy Polski” niestety zakończył się fiaskiem, głównym winowajcą okazał się wiatr
Dolina Chochołowska zachęca Państwa do odwiedzenia, głównie poprzez niezapomniane widoki. Warto zrobić to po sezonie. Jeżeli nie ma jeszcze śniegu w listopadzie, Chochołowskie Mnichy wyłaniające się z mgły na długo pozostaną w głowach odwiedzających.